AKTUALNOŚCI:


Dąb czerwony przy Złotych Tarasach

Liczby przeciw drzewom?

Sadzą papieskie dęby

Drzewa w Bytowie

Zalesianie Śląska

Lipy w Płocku

Chrząszcz obrońcą alej

Zbieracze szyszek po sezonie

Dęby z Bartoszowic

60-letni dąb "wyrośnie" przed Zamkiem Królewskim

60-letni dąb "wyrośnie" przed Zamkiem Królewskim

Waży 6,5 tony, mierzy 14 metrów i ma 60 lat. Żeby zasadzić takiego mocarza, potrzeba dźwigu i sześciu ludzi. Wspaniały dąb szypułkowy upiększy we wtorek Plac Zamkowy.

To będzie bodaj pierwsza taka operacja od 1998 r., gdy u zbiegu Marszałkowskiej i Królewskiej z powodu budowy biurowca przesuwano stuletnie kasztanowce. Pierwszy sztych szpadlem zrobi komisarz miasta Mirosław Kochalski. Potem do pracy przystąpią robotnicy. O godz. 13 drzewo stanie przed Zamkiem Królewskim. Zajmie miejsce spróchniałej topoli wyciętej przed rokiem.

- Najpierw zastanawialiśmy się nad wierzbą i świerkiem, ale oba gatunki odpadły. Wierzba jest zbyt krucha, a świerk smutny, mimo że można go ozdabiać w okresie świąt - mówi Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych. Inne, brane pod uwagę drzewa też się nie nadawały. Zdyskwalifikowano topolę bo brudzi, platana, gdyż nie rośnie u nas naturalnie i kasztanowca, na którym żeruje niebezpieczny szrotówek kasztanowcowiaczek. Wygrał dąb, bo to drzewo piękne, długowieczne i kojarzące się z historią.

Drzewo zasadzi firma "Zielona Architektura", która m.in. ozdobiła klonami dziedziniec Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu. Od piątku jej pracownicy przygotowywali miejsce przed Zamkiem Królewskim. W sobotę na specjalnej naczepie przywieźli drzewo ponad 50 km ze szkółki w Kroczewie koło Płońska. Wyhodował go Leopold Grąbczewski, nieżyjący już dziadek obecnego właściciela szkółki. Do wczoraj leżało w składzie firmy przy ul. Instalatorów na Rakowcu. - Mimo że dąb ma imponujące rozmiary, jego posadzenie to bezpieczny zabieg. Na pewno nic mu się nie stanie - zapewnia Marek Wypychowski, właściciel "Zielonej Architektury". O to, by dąb żył nawet tysiąc lat, zadbają specjalne urządzenia. System napowietrzania automatycznie będzie podlewał drzewo, a zarazem zabezpieczy je przed gniciem. Zaś ekrany ochronne nie dopuszczą do rozrastania się korzeni na boki. - To ważne, bo bryła korzeniowa, która umieścimy w specjalnej misie ma już 2,5 metra. Drzewo musi mieć odpowiednio użyźnioną glebę, dlatego wymienimy też 67 metrów sześciennych ziemi - zapowiada Marek Wypychowski. Łączny koszt posadzenia i pielęgnacji dębu wraz z trzyletnią gwarancją to 104 tys. złotych. - To niewiele. Za to radość mieszkańców Starego Miasta jest ogromna. Dostajemy mnóstwo telefonów od zadowolonych ludzi, którzy zapewniają, że przyjdą we wtorek na plac - mówi Renata Kaznowska.

Katarzyna Wójtowicz, 20-03-2006
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3225104.html