O ATLASIE:


Od autora

Definicja drzewa

Aktualizacje zdjęć

CIEKAWOSTKI:


Kornik drukarz

Najwyższe drzewa

Co barwi liście drzew

Jesień rozszyfrowana

Kora w roli głównej

Drzewa ekspansywne

Dendro- geomorfologia

Opiętek dwuplamkowy

Szrotówek kasztanowcowiaczek

Co zawdzięczamy zieleni?

Iglaste dinozaury

Kod genetyczny topoli

Kora w roli głównej

Cechy ozdobne kory pni i gałęzi drzew i krzewów biorą się zarówno z różnej, nietypowej ich barwy, a także z ciekawej faktury, czy wyrośli, albo tez osobliwego wzrostu pędów. Rośliny posiadające takie cechy, pochodzą z różnych grup botanicznych i w zasadzie każde z nich ma inne wymagania uprawowe. Można wśród nich znaleźć zarówno duże drzewa, jak i niewielkie krzewy. Część z nich to rośliny typowo kseromorficzne, inne są cienio- i wilgociolubne. Dlatego możliwość zastosowania tych roślin jest w sumie nieograniczona. Ich wspólną cechą jest to, że zrzucają liście na zimę. Wtedy w okresie bezlistnych ich ozdobne pędy i pnie nie są już ukryte wśród listowia, ale wychodzą na pierwszy plan prezentując jaskrawe kolory na szaroburym tle zimowego krajobrazu, bądź ciekawą fakturę, czy kształt.

Biorąc pod uwagę fakt, ze zima rzadziej spacerujemy po ogrodzie, rośliny o dekoracyjnych pędach powinno się sadzić w pobliżu miejsc wtedy uczęszczanych, czyli wejścia do domu czy na posesję. Dobrym miejscem dla nich jest również sąsiedztwo okien wychodzących na ogród, tak aby można je było oglądać z domu. Niekiedy takie rośliny, jak np. dereń biały, nie są szczególnie dekoracyjne w sezonie wegetacyjnym i mogą stanowić tło dla rabat bylinowych, które po zaschnięciu i przycięciu zimą odsłaniają koralowe pędy krzewu. Z kolei drzewa o dekoracyjnych pniach, jak brzozy, platany, klon strzępiastokory, nie należy obsadzać krzewami lub wysokimi bylinami, które mogłyby zasłonić pnie.

Pomimo różnorodności wymagań omawianych roślin, można nakreślić pewne zasady pielęgnacji niektórych grup. Na przykład w przypadku krzewów o jaskrawych - żółtych, pomarańczowych i czerwonych pędach, takich jak u dereni, berberysów, wierzb Vitellina i Chermesina można uwydatnić ich barwę przez właściwe cięcie. Na przedwiośniu należy wycinać stare, wieloletnie pędy, które utraciły już jaskrawy kolor, a wtedy na ich miejsce wyrosną liczne kolorowe i młode. W przypadku wymienionych wierzb można ciąć je co roku ogławiając je na pewnej wysokości, bądź tez przy samej ziemi, a wtedy licznie odrastające nowe pędy będą wyjątkowo jaskrawe. Dodatkowo nawożenie nawozami azotowymi sprzyja wyrastaniu większej ilości gałązek.

Krzewy z wyżej wymienionej grupy, podobnie jak i drzewa najlepiej sadzić w miejscach w pełni nasłonecznionych. Wtedy barwa była wyraźniejsza, a same rośliny gęściej ugałęzione. Będą przez to tworzyły wyraźniejszą jaskrawą plamę. Z kolei pędy znajdujące się w zacienieniu staja się bardziej zielonkawe lub brunatne. Ma to związek z tym, że czerwone barwniki - antocyjany - pełnią funkcję ochronną przed promieniowaniem UV i wytwarzane są w większej ilości w miejscach wystawionych na silne nasłonecznienie. Najbardziej jaskrawe są one na najmłodszych pędach, szczególnie tegorocznych, które mają jeszcze cienką i delikatna skórę. Wyjątkowo jaskrawy kolor występuje w derenia białego i jego odmiany Sibirica, u której pędy są czerwone nawet w cieniu.

Podobna funkcje ochronna pełni warstwa wosku lub srebrzystych włosków, która odbija promieniowanie słoneczne i nadaje pędom barwę białawą lub jasnoszarą. Takie pędy maja niektóre klony, malina Giralda, oliwnik, czy rokitnik. Tutaj jasny kolor jest również bardziej intensywny na najmłodszych pędach, jednakże oprócz maliny, drzewa i krzewy z tej grupy nieco gorzej znoszą cięcie i ten zabieg należy wykonywać rzadziej. Takie rośliny najlepiej jest sadzić na tle innych ciemno zabarwionych roślin, aby wyeksponować ich walory dekoracyjne.

Ostatnia grupą są tutaj brzozy, gdzie biała barwa pni i konarów ma zupełnie inne pochodzenie, niezależnie od natężenia światła słonecznego. Generalnie brzozy są światłożądne, więc powinny rosnąć w miejscach w pełni nasłonecznionych. Na silnie zacienionych pniach mogą ponadto zacząć rozwijać się glony i porosty, które pomimo że nie szkodzą drzewu, to znacznie psują estetykę pni.

Z kolei zielona barwa pędów spowodowana jest obecnością w nich chlorofilu, przez co stają się one również organami fotosyntezującymi. Najbardziej typowymi przykładami roślin o takich pędach są krzewy z rodziny motylkowych jak janowce, żarnowiec miotlasty, czy szczodrzeńce. U niektórych z nich pędy przyjmują niemal w całości funkcję liści. W tym przypadku intensywność nasłonecznienia nie ma większego wpływu na wybarwienie pędów. W pewnych przypadkach, np. u klonów tzw. wężowych kora jest cienka i wrażliwa na zbyt silne nasłonecznienie. Może się zdarzyć, ze po nagłym wystawieniu pnia na bezpośrednie działanie promieni słonecznych (co może wystąpić np. po wycięciu sąsiedniego drzewa) mogą się na nim pojawić rany zgorzelinowe będące początkiem zamierania pędu. Podobnie może być w przypadku buka, który ma też bardzo cienką i delikatną korę.

Niezwykle interesująca może być także faktura lub wygląd pędów i pni. Pięknie poskręcane pędy ma leszczyna, odmiany Contorta, wierzba argentyńska, lub modrzew japoński Daina. Szczególnie zima te gatunki i odmiany są bezkonkurencyjne i nadają wyjątkowego uroku każdej kompozycji roślinnej. Interesująco również wyglądają zdeformowane pędy wierzby sachalińskiej Sekka, które są może nie tyle piękne, co osobliwe.
Ciekawa faktura pni nie jest zwykle tak spektakularnym elementem ozdobnym, ale również wartym omówienia. Najczęściej zwraca uwagę postrzępiona kora niektórych drzew, jak orzecznika pięciolistkowego, czy rzadko spotykanego, ale pięknego klona strzępiastokorego, brzozy dahurskiej i czarnej. Tutaj szczególnie należy zwrócić uwagę przy sadzeniu tych roślin na właściwe wyeksponowanie pni. W przeciwnym wypadku mogą być z daleka w ogóle niezauważone. To samo dotyczy korkowca amurskiego, którego wygląd kory nie jest być może nadzwyczajny, ale fakt, że ugina się ona pod palcami może być również spora atrakcją szczególnie dla dzieci.

Źródło: Piotr Banaszczak, Działkowiec, XII 2005